A A A

Człowiek powinien być samodzielny

Czy pamiętasz bajkę o krasnoludkach, co przybywają nocą do ludzkich siedzib, by szyć, łatać, sprzątać, napra- wiać i służyć pomocą w każdej potrzebie? Tak? No to z pewnością myślisz nieraz: „Byłoby wspaniale, gdyby jakiś krasnoludek przyszedł potajemnie i zajął się pra- cami, które niezbyt lubię". Niestety trzeba się pogodzić z tym, że krasnoludki nie istnieją, że nikt nie przejmie naszych małych i większych obowiązków. Chociaż... hm... Jak to właściwie jest u Ciebie w domu? Kto bez słowa kła- dzie na miejsce Twoje rękawiczki rzucone byle gdzie? Kto wiesza na ramiączku Twoją kurtkę zostawioną „tylko na momencik" w przedpokoju? Kto prasuje spodnie, które się'pogniotły, bo nie przyszło Ci do głowy, by je porządnie złożyć? Kto pierze i ceruje skarpetki? Kto czyści błyska- wicznie Twoje buty, gdy tuż przed wyjściem do szkoły zauważysz, że są zabłocone? Te pytania można mnożyć bez końca. Obawiamy się, że odpowiedź na nie będzie brzmiała zawsze jednakowo: moja mama. A więc to mama spełnia rolę krasnoludka, co krząta się codziennie od rana do wieczora? Tak być nie powinno. Doprawdy jesteś już w tym wieku, że nie musisz oczekiwać pomocy dorosłych w każ- dej, nawet najdrobniejszej sprawie. Przeciwnie, postaraj 2& się dowieść, że można Cię uważać za osobę samodzielną i zaradną, bo potrafisz utrzymywać swoje rzeczy w po- rządku i naprawiać niewielkie uszkodzenia. Wzywanie mamy na ratunek z powodu byle głupstwa: każdego urwa- nego guzika, każdej plamki na ubraniu, każdego rozpru- tego szwu — byłoby po prostu śmieszne. Najlepiej uwiń się z tym od razu. Kiedy powstaną zaległości, trudno Ci będzie przez nie przebrnąć. Jedną parę butów można oczyścić raz-dwa, ale doprowadzenie do ładu całej ich baterii pochłania sporo czasu. Jedną bluzkę lub koszulę można przeprać w mgnieniu oka, ale gdy zbierze się cała sterta, nie pójdzie to już tak prędko. Tytuł tego rozdziału brzmi: człowiek powinien być samodzielny. Ale co możesz robić samodzielnie? Jak się do tego zabrać? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania.
  • Konserwacja odzieży

    Stoisz czasem przed lustrem i bacznie się sobie przyglą- dasz. Może dawniej było Ci obojętne, czy sweter pasuje do spodni, czy spódniczka dobrze leży, czy sukienka jest pognieciona, czy nie. Doroślejąc zaczynasz jednak myśleć o tym, by wyglądać ładnie i modnie. Cieszysz się z każdej nowej rzeczy: pięknej koszuli, eleganckich pantofli, su- kienki, w której Ci jest do twarzy. Niestety nic nie jest wieczne. Dotyczy to także Twojej nowej odzieży. Traktu- jąc ją niefrasobliwie, zauważysz wkrótce, że sprawia wra- żenie starej i znoszonej. Czasem dzieje się tak tylko dla- tego, że zapominasz zdjąć nowy sweter, gdy zabierasz się do majsterkowania (i powstają na nim plamy z kleju, których usunięcie jest bardzo trudne), lub przypasać far- tuch, gdy robisz coś w kuchni., Nieistotne jest właściwie, czy masz dużo ubrań, czy nie. Cała rzecz w tym, żeby wszystko, co nosisz, było zawsze czyste i zadbane. Z pewnością zdajesz sobie sprawę z tego, że w dziurawych skarpetkach i pobrudzonym ubraniu wygląda się niechlujnie i że w takim stroju nie należy wy- chodzić z domu. Ale pomyśl również o tym, że i po miesz- kaniu nie można paradować w brudnych, zniszczonych rzeczach, chociażby ze względu na rodzeństwo i rodziców, którzy nie będą bynajmniej zachwyceni takim widokiem. Jeśli swoją garderobę pragniesz utrzymać jak najdłużej w jak najlepszym stanie, postępuj według wskazówek, które Ci obecnie podamy. • Wieszaj swe ubranie zawsze na ramiączku, ale nie chowaj od razu do szafy, lecz pozwól, by się najpierw przewietrzyło. • Płaszcze, marynarki, żakiety, spódnice i spodnie czyść wilgotną szczotką. Przy tej okazji zobacz, czy nie ma do naprawienia czegoś, co dałoby się zrobić od ręki. • Opróżniaj kieszenie płaszcza i spodni, ponieważ łatwo się deformują, gdy są czymś wypchane. Od czasu do czasu wywróć je podszewką na wierzch i oczyść szczotką, żeby nie nagromadziły się w nich okruchy. • W domu wkładaj fartuch, dres lub jakieś starsze ubra- nie, zwłaszcza gdy zajmujesz się taką robotą, która może spowodować zniszczenie odzieży. • Przed pójściem spać sprawdzaj, czy Twoja bielizna dzienna jest jeszcze czysta i cała, rozdarte rzeczy odłóż na bok do reperacji, a przyszykuj to, w co masz się ubrać następnego dnia. Dzianej odzieży nie wieszaj, bo wyciąga się i traci fason.
  • Butelki

    Pozbycie się zbędnych butelek z domu to doprawdy drob- nostka. I na dodatek przynosi niekiedy nadprogramowe „dochody". Butelki po mleku, wodzie mineralnej, coca- -coli, piwie itd., za które pobiera się zastaw, zwracamy na ogół przy następnym zakupie tych napojów, kiedy jednak nagromadzi się ich cała bateria, trzeba rozładować tłok i odnieść je do sklepu lub do punktu skupu. Rodzice pozwolą Ci zapewne czasem zatrzymać pieniądze, które dostaniesz w zamian, i w ten sposób Twoje kieszonkowe zwiększy się pokaźnie. Jak wiesz, sklepy spożywcze są pod koniec tygodnia bardzo zatłoczone. Jeśli więc akurat właśnie wtedy wy- bierzesz się tam z większym zapasem butelek, sprawisz dodatkowy kłopot sprzedawczyniom, które będą musiały posortować je i obliczyć należność. Tego rodzaju sprawy załatwiaj zatem raczej zaraz po niedzieli. I koniecznie dopilnuj, by opakowania szklane, które odnosisz, były nienagannie czyste. Sprzedawczyni może odmówić przy- jęcia brudnej butelki, co byłoby nieprzyjemne, a ponadto zmusiłoby Cię do powtórnego odbycia marszu na trasie sklep—dom—sklep. Najlepiej wypłukać butelkę zimną wodą od razu po jej opróżnieniu, a potem umyć razem z innymi naczyniami. W przeciwnym razie trzeba będzie odmoczyć resztki pły- nu zaschnięte na dnie butelki i wyszorować jej wnętrze szczotką.
  • Cerowanie

    Na zajęciach praktycznych nauczono Cię już zapewne techniki cerowania i wiesz, że najpierw trzeba przeciągać nitki wzdłuż dziury, tak by ją całą równomiernie pokry- ły, a potem przewlekać je w poprzek. Dodamy do tego tylko parę uwag. A więc pamiętaj, by cienkich pończoch nie cerować grubą igłą oraz grubą przędzą — i na odwrót. Do cerowania skarpetek bawełnianych lub z włókien sztucznych dobierz bawełnę w odpowiednim kolorze, a do wełnianych — wełnę. Nie ściągaj cery zbyt mocno, bo obok może powstać nowa dziura. I postaraj się, by nitki cery (podłużne oraz poprzeczne) biegły w tę samą stronę co nitki materiału i tworzyły podobny wzór.
  • Generalne porządki

    Nie radzimy Ci urządzać generalnych porządków pod nieobecność mamy. Mycie okien i drzwi, wieszanie fira- nek, politurowanie mebli — to nie są prace dla Ciebie. Po pierwsze, zajęłyby Ci zbyt wiele czasu; po drugie, nie- które z nich są niebezpieczne, zwłaszcza dla niedoświad- czonej osoby; po trzecie, wykonując je samodzielnie, bez nadzoru dorosłych, można czasem więcej zaszkodzić, niż pomóc.
  • Konserwacja obuwia

    Obuwie może być wykonane z różnego rodzaju skór i już chociażby tylko z tego względu nie zawsze jest jednakowo konserwowane. A przecież do jego wyrobu służą również imitacje skóry, guma, różne tkaniny i materiały, którym smarowanie pastą do butów nie tylko nie przynosi po- żytku, lecz wręcz przeciwnie — szkodzi. Trzeba zatem wiedzieć coś niecoś o sposobach konserwacji obuwia. Jeśli nie chcesz, by Twoje buty po krótkim noszeniu zmieniły się w obskurne kapcie, stosuj następujące za- sady: 1. Po powrocie do domu zdejmuj buty „wyjściowe", aby ich niepotrzebnie nie niszczyć. 2. Zanoś buty do reperacji, jak tylko zauważysz jakieś uszkodzenie, nie wyglądają bowiem zbyt uroczo, kiedy mają pokrzywione obcasy, przetarte zelówki i popękane szwy. Odkładając wizytę u szewca „na później", możesz je zniszczyć tak, że będzie im potrzebna dużo poważniej- sza i kosztowniejsza naprawa, czy nawet do tego stopnia, że już nikt i nic ich nie uratuje. 3. Pamiętaj o przybiciu blaszek do obcasów i czubków obuwia sportowego, a będzie Ci dłużej służyło. 4. Buty noszone codziennie musisz codziennie czyścić. Dopilnuj, by w domu były zawsze odpowiednie środki do pielęgnacji obuwia i by w pojemniku na te środki znajdo- wało się zawsze wszystko, co trzeba,(szczotki do usuwania brudu, szczotki lub płócienne szmatki do pastowania, szczotki i wełniane szmatki do glansowania). Zwróć także uwagę ńa to, by przy czyszczeniu jasnych i-ciemnych butów nie posługiwać się tymi samymi szczotkami. 5. Wkładaj do butów prawidła, bo jeśli się tego nie robi, tracą fason. W ostateczności możesz zastąpić prawidła zgniecioną gazetą, wypychając nią czubki obuwia. 6. Nie noś nowych butów, dopóki ich nie zapastujesz i nie wyglansujesz wełnianą szmatką. Dzięki temu utworzy się warstwa ochronna, zabezpieczająca je przed wilgocią. 7. Sznurowadła pękają najczęściej w chwili, gdy się sza- lenie gdzieś śpieszysz, toteż przygotuj zawczasu zapa- sowe. Oczywiście, jeśli nosisz buty sznurowane. Kupując buty warto się zaopatrzyć również w środki do ich pielęgnacji. Na opakowaniu tego rodzaju środków jest podany zazwyczaj sposób użycia. Radzimy Ci go sto- sować. Radzimy Ci również dobierać pastę pasującą ko- lorystycznie do butów, ponieważ wskutek używania innej, to znaczy takiej, której barwa jest odmienna, powstają na nich plamy. i * Buty z gładkiej skóry należy pastować, ale można do tego przystąpić dopiero po ich oczyszczeniu. Zakurzone trzeba zatem wytrzeć gałgankiem (nie pomijając podeszew i obcasów), a lekko przybłocone — wyszczotkować. Na- stępnie zapastować cienko, jak najcieniej, bo nadmiar pasty usztywnia skórę i powoduje jej pękanie, zostawić tak na kilkanaście minut czy nawet na parę godzin i po upływie tego czasu wyglansować miękką szczotką lub wełnianą szmatką. Bardzo brudne obuwie, na przykład oblepione skorupą błota, umyj szybko letnią wodą, używając gałganka, po- tem wytrzyj suchą szmatką, wypchaj papierem i postaw w przewiewnym miejscu, z dala od kaloryfera czy pieca. Pastowaniem i glansowaniem zajmiesz się dopiero wtedy, gdy obuwie będzie całkiem suche. • Buty zamszowe czyść gumową szczoteczką, a miejsca zatłuszczone przecieraj pod włos papierem ściernym. Gdy- by po takich zabiegach ich wygląd był nadal niezadowala- jący, zastosuj płyn do odświeżania zamszu. Najlepiej kupić płyn w opakowaniu aerozolowym i rozpylić po po- wierzchni butów. W przeciwnym razie nie pozostaje nic innego, jak rozprowadzić go równomiernie pędzelkiem. Po wyschnięciu płynu oczyść buty — znowu pod włos! — gumową szczoteczką. Do odświeżania zamszu bywa nie- kiedy jeszcze używany specjalny kamień. Również w tym wypadku końcową czynnością powinno być oczyszczenie butów gumową szczoteczką, bo pył z kamienia osiada na nich i ani się obejrzysz, jak poplamisz nim meble oraz wszystko inne, łącznie z własnymi skarpetkami. • Buty ze sztucznej skóry lub z gumy myj roztworem środka do prania. Po umyciu musisz je opłukać czystą wodą i starannie osuszyć. • Lakierki wycieraj wilgotnym gałgankiem i glansuj wełnianą szmatką. Od czasu do czasu możesz je posmaro- wać gliceryną i doprowadzić do połysku kawałkiem fla- neli. • Pantofle gimnastyczne i inne obuwie tekstylne myj pianą z roztworu jakiegoś delikatnego środka do prania lub środka do czyszczenia dywanów, używając przy tym nie za ostrej szczotki. Następnie trzeba je opłukać czystą wodą, wypchać papierem i zostawić, by wyschły. Kiedy przemoczysz buty na deszczu, włóż do nich tyle zmiętych kawałków gazety, ile się da (papier gazetowy dobrze wchłania wilgoć), i pozwól im powoli wyschnąć. Nie stawiaj ich nigdy w pobliżu kaloryfera czy pieca, bo po zbyt gwałtownym suszeniu obuwie — zarówno ze zwy- kłej skóry, jak lakierowane czy gumowe — staje się nie- elastyczne i łatwo pęka. No i na koniec jeszcze dwie rady: jeśli buty są popla- mione, wyczyść je zmywaczem do skór („Roxy"), postę- pując zgodnie z instrukcją podaną na buteleczce, a jeśli skrzypią — posmaruj od spodu ciepłym olejem lnianym.
  • Kubełek na śmieci

    Do Twoich obowiązków może należeć sprawowanie pie- czy nad kubełkiem na śmieci. Nie rób z tego wielkiego problemu i nie szukaj gorączkowo „kozła ofiarnego", który zrobiłby to za Ciebie. Wynajdywanie wykrętów sprawi Ci więcej kłopotu i zajmie więcej czasu niż do- prowadzenie kubełka do ładu. Praca ta nie będzie zresztą tak odstręczająca, gdy zainteresujesz się „życiem we- wnętrznym" kubełka, gdy zapamiętasz, że można go za- pełniać odpadkami dopiero po wyłożeniu dna i boków papierem oraz że wśród tych odpadków nie powinno być fusów lub innych wilgotnych resztek jedzenia, które na- leży wyrzucać do muszli klozetowej. Opróżniając kubełek uważaj, by śmieci nie rozsypały się dokoła pojemnika, bo ktoś, kto chciałby później do niego dotrzeć, musiałby brodzić po kostki w odpadkach, co, jak wiesz, wcale nie jest przyjemne. Nie zwlekaj też z wynoszeniem kubełka, czekając aż do chwili, gdy zostanie zapełniony do ostatecznych gra- nic, bo po drodze z mieszkania do śmietnika będzie Ci się ciągle coś wysypywało. Ze względu na konieczność zachowania higieny należy raz na jakiś czas umyć kubełek ciepłą wodą ze „Skrza- tem" lub innym podobnym środkiem, a potem wysuszyć.
  • Makulatura

    W punkcie skupu możesz sprzedać także stare gazety i inne zbędne papiery. Pod warunkiem, rzecz jasna, że je przedtem odpowiednio uporządkujesz. Należy to zrobić w następujący sposób: gazety, czasopisma, stare zeszyty szkolne itp. posortować według wielkości i związać sznurkiem w paczki; pognieciony papier pakowy naj- pierw wygładzić, a potem złożyć; stare pudełka kartonowe rozparcelować na małe kawałki i porobić z nich paczki.
  • Małe pranie

    Nikt nie będzie żądał od Ciebie prania wielkiego stosu bielizny lub takich części garderoby, z którymi trudno sobie poradzić. Tym wszystkim, a także małymi prze- pierkami, zajmuje się przeważnie mama. Ale sprawisz jej przyjemność, gdy upierzesz na przykład rajstopy, pończochy, skarpetki i inne drobiazgi. Chyba czujesz się na siłach, żeby temu podołać? Czasem, kiedy wybierasz się do teatru albo na jakąś uroczystość, dochodzisz nagle do wniosku, że potrzebna Ci — i to koniecznie! — ta, a nie inna koszula do garnituru lub wyjątkowo ładna bluzka, i oczekujesz z założonymi rękami, by wieczorem mama zebrała jeszcze resztki energii i wyprała Ci to, co chcesz. Spróbuj raz wykonać tę pracę samodzielnie, a przekonasz się, że pójdzie Ci jak z płatka i sprawi saty- sfakcję. Przygotowując się do takiego przedsięwzięcia, oddziel rzeczy jasne od ciemnych, które trzeba prać na ostatku. Potem weź środek do prania i przeczytaj instrukcję na opakowaniu, z której dowiesz się między innymi, jak dużo proszku czy płynu zastosować na daną ilość wody. I dopiero wtedy przystąp do działania. Rajstopy, pończochy i skarpetki radzimy Ci prać w na- stępujący sposób: włożyć do letniej wody z dodatkiem delikatnego środka do prania i lekko naciskać, unikając tarcia lub mocnego zgniatania; wypłukać najpierw w cie- płej, a potem w zimnej wodzie, powtarzając tę czynność do chwili, gdy woda po płukaniu pozostanie całkowicie czysta; wycisnąć ostrożnie i powiesić na czystym sznurku do bielizny (pończochy i rajstopy przyczep zapinkami do sznurka za górny koniec, a krótkie skarpetki i podkola- nówki — za dolny). Bieliznę osobistą ze stylonu czy innych włókien sztucz- nych pierz tak samo; styłonowe lub bawełniane bluzki damskie i koszule męskie — również, z tym że po wy- płukaniu nie wyciskaj ich, lecz powieś na ramiączku, by wyschły. Ponadto pamiętaj, że bielizny i innej odzieży z włókien sztucznych nie wolno suszyć na silnym słońcu! Wyżej podany sposób jest przydatny także do prania koszul męskich, letnich sukienek' i bluzek z włókien mie- szanych oraz do prania szalików, chustek na głowę i chust harcerskich. Jeśli jednak są zrobione z tkanin kolorowych, dodaj nieco octu do wody, w której je pie- rzesz. Zapobiega to ich odbarwieniu. Potem wypłucz wszystko starannie, wyciśnij lekko i powieś na sznurku. Z wełnianymi rzeczami, takimi jak: sweterki, kami- zelki, szale i czapki, postępuj nadzwyczaj uważnie, a przede wszystkim pilnuj, by woda nie była zbyt ciepła, bo wówczas łatwo się filcują i deformują. Ich pranie może przebiegać podobnie jak pranie innych rzeczy, o których była już mowa, i podobnie, a nawet jeszcze bardziej, trzeba przy tym unikać mocnego tarcia, zgnia- tania i wyżymania. Po upraniu wypłucz je niezwykle dokładnie, a po wypłukaniu wyciśnij lekko. Następnie rozłóż poszczególne sztuki na czystych włochatych ręcz- nikach (frotte), nadaj każdej pierwotny kształt i pozo- staw tak do wyschnięcia. Raz na jakiś czas odwróć na drugą stronę i przy okazji zmień ręcznik na suchy. Bawełniana bielizna osobista wymaga namoczenia i go- towania. Nie opłaca się tego robić, gdy brudne są tylko dwie lub trzy rzeczy. Lepiej je odłożyć do „wielkiego prania", którym zajmą się dorośli. Skoro jednak gwał- townie potrzebujesz czystego kompletu i nie masz ani jednego w zapasie, to w tym wyjątkowym wypadku możesz uprać swoją bawełnianą bieliznę w dość gorącym roztworze środka do prania, wypłukać w czystej wodzie, mocno wycisnąć i powiesić.
  • Małe reperacje odzieży

    W dzisiejszych czasach żaden chłopak nie wpada w pa- nikę, kiedy zrobi mu się dziura w skarpetce. Także w in- nych wypadkach potrafi się posługiwać igłą nie gorzej od koleżanek, ponieważ — podobnie jak one — przyswaja sobie tę umiejętność w szkole.
  • Nakrywanie do stołu

    Dalszym zadaniem, którego możesz się podjąć, jest na- krywanie do stołu i sprzątanie nakrycia po posiłku. W większości domów dzieje się obecnie przeważnie tak, że dopiero wieczorem lub w dni wolne od pracy rodzina zasiada razem do stołu. Często jest to jedyna okazja, by spotkać się ze wszystkimi domownikami, dlatego na te posiłki trzeba przychodzić punktualnie, o ile nic napraw- dę ważnego nie stanie na przeszkodzie. Mogą one spra- wiać prawdziwą przyjemność, jeśli odbywają się w po- godnej, miłej atmosferze. A do jej powstania przyczy- niają się nie tylko dobre humory biesiadników i smaczne jedzenie, lecz także estetyczne nakrycie. Przygotowanie nakrycia zależy od rodzaju posiłku oraz od zwyczajów i warunków panujących w Twoim domu, a więc od tego, czy używa się małych serwetek czy obrusów; czy obrusy te są adamaszkowe czy plastykowe; czy stół ma blat ze sztucznego tworzywa czy z pięknie wyszorowanych desek. Będąc „stolnikiem" musisz jednak wiedzieć, że do ryby nie podaje się noża, lecz dwa widelce lub specjalne sztućce, albo że drewniane tacki, używane zamiast talerzy do kolacji na zimno, nie pasują do białego obrusa, bardzo ładnie wyglądają natomiast na lnianej, kolorowej serwecie lub bezpośrednio na blacie ze sztucz- nego tworzywa bądź z desek. Istnieje wiele takich zasad nakrywania, które stosuje się powszechnie, o czym za- pewne mówiła Ci już mama. Przypomnimy tu najważniej- sze z nich. • Przede wszystkim trzeba ustalić, co ma wejść w skład posiłku, i stosownie do tego przygotować zastawę, sztućce oraz małe naczynia z przyprawami. W przeciwnym razie można by podać musztardę do chleba z miodem lub cy- namon do parówek. • Przed nakryciem stołu należy sprawdzić, czy blat i obrus są czyste. * Talerze powinny być usytuowane w ten sposób, by ich krawędzie pokrywały się z krawędzią stołu. • Głębokie talerze do zupy stawia się na płaskich, prze- znaczonych do drugiego dania. • Po lewej stronie talerza kładzie się widelec (ząbkami do góry), a po prawej — nóż (ostrzem do wewnątrz) i łyżkę (wgłębieniem do góry). Małe łyżeczki przezna- czone do kompotu lub innego deseru umieszcza się po- wyżej talerza (trzonkiem w prawo), a łyżeczki do herbaty lub kawy — na spodeczku, przy szklance lub filiżance. • Kieliszki, szklanki lub filiżanki powinny być ustawione powyżej talerza, po prawej stronie. • Przy potrawach podawanych na osobnych talerzykach, salaterkach czy półmiskach trzeba kłaść odpowiednie sztućce (łyżkę, widelec lub dodatkowy nóż). Jeśli na przykład jedna z osób będzie rozsmarowywała swym nożem musztardę, a druga dżem, i później obie posłużą się tymi samymi nożami, nabierając masła, to pozostawią na nim ślady musztardy i dżemu, co nie będzie wyglą- dało zbyt apetycznie. Dlatego lepiej, by na-talerzyku z masłem znajdował się oddzielny nóż. • Wiele osób lubi przyprawiać jedzenie według swego gustu, toteż warto pamiętać o postawieniu na stole takich przypraw, jak: pieprz, sól, cukier, cynamon, ocet, oliwa, zależnie od tego, co pasuje do danej potrawy (więcej wiadomości na ten temat znajdziesz w ostatnim rozdzia- le, w punkcie poświęconym przyprawom). • W skład nakrycia stołu wchodzą ponadto serwetki oraz podstawki pod gorące półmiski lub dzbanki. Jeżeli w Twoim domu są używane płócienne serwetki, które zmienia się zazwyczaj raz na tydzień, to uważaj, by każdy dostał swoją. Byłoby bowiem nieprzyjemnie uży- wać takiej, w którą ktoś inny wycierał palce. Wykonane przez Ciebie kółka na serwetki, z wypisanymi na nich imionami wszystkich domowników, stanowiłyby dosko- nały prezent gwiazdkowy dla mamy i świetnie uzupeł- niałyby nakrycie. Najpiękniejszym i zawsze mile widzianym elementem dekoracyjnym są kwiaty. Trzeba je jednak umiejętnie dobierać. Ogromny bukiet będzie prawdopodobnie wspa- niale wyglądał na komodzie, ale na stole przeszkadza, zasłaniając widok i utrudniając rozmowę. Dlatego lepiej się zdecydować na małe wazoniki z kwiatami o krótkich łodyżkach. Wazoniki te można ewentualnie zastąpić ma- łymi kompotierkami, do których szczególnie dobrze pa- sują kwiaty polne. Doskonałą ozdobą stołu są również pojedyncze kwiatki ułożone na serwetkach. Na temat sprzątania ze stołu nie będziemy się długo rozwodzić. Masz już chyba na tyle doświadczenia w tej dziedzinie, że nie biegasz tam i z powrotem, odnosząc każdy kubeczek osobno, lecz posługujesz się tacą. Uważaj tylko, by jej-zbytnio nie obciążać i nie przeładowywać, bo piramida naczyń, nawet najkunsztowniej zbudowana, może łatwo spaść i zmienić się w stertę skorup.
  • Oparzenia

    Nie wpadaj w panikę, kiedy się oparzysz, i nie posypuj bolącego miejsca mąką czy solą. Lekarze zabraniają sto- sowania takich „medykamentów", ponieważ są po prostu szkodliwe. Aby zachować się rozsądnie, musisz wziąć pod uwagę następujące wskazówki: 1. Przy lekkich oparzeniach (I stopnia), gdy skóra się za- czerwieniła, ale nie wystąpił obrzęk, możesz szybko ochłodzić oparzone miejsce bieżącą, zimną wodą, a potem osuszyć je i posmarować maścią (borną czy tranową) lub odrobiną oliwy. Ale pamiętaj, że takie postępowanie jest dozwolone tylko wtedy, gdy chodzi o lekkie oparzenie. 2. Jeśli oparzenie jest poważniejsze i powstał obrzęk, a nawet pęcherze, polewanie wodą należy wykluczyć. Oparzone miejsce musisz wówczas nakryć suchym steryl- nym materiałem (sterylną gazą lub płótnem) i zawiązać bandażem albo czystą chusteczką. Gdyby takie oparzenie miało większą powierzchnię niż moneta jednozłotowa, idź natychmiast do lekarza lub do najbliższej stacji pogoto- wia ratunkowego. 3. Jeśli wskutek oparzenia powstaną pęcherze, nie wolno ich przekłuwać! Zostaw je w spokoju pod opatrunkiem, aż zaschną, a najlepiej zrób tak, jak poradzi lekarz. 4. W razie gdyby zapaliło się na Tobie ubranie, a tę mo- żliwość należy również uwzględnić, zachowaj spokój i przytomność umysłu! Najgorszym błędem byłoby bie- ganie w płonącym ubraniu, i do tego jeszcze przy otwar- tych oknach i drzwiach! Spróbuj błyskawicznie zdjąć tlącą się czy płonącą część garderoby. Szybko, ale bez paniki! Jeśli nie możesz tego zrobić, to połóż się na po- dłodze i tarzaj się po niej, aż płomień zgaśnie. I natych- miast wzywaj pomocy! W takim wypadku trzeba oczy- wiście bezzwłocznie sprowadzić lekarza.
  • Palenie w piecach

    Palenie w piecach nie jest bezpiecznym zajęciem, które można powierzyć każdemu bez wyjątku. Dlatego zajmują się tym na ogół dorośli. Gdyby jednak kiedyś przypadło 88 Ci w udziale takie zadanie, musisz pamiętać, by wyko- nywać je bardzo ostrożnie. I tylko na wyraźne polecenie rodziców! Zachowaj następującą kolejność działania: 1. Zamknij dolne drzwiczki pieca, a otwórz górne i kilka razy przegarnij pogrzebaczem popiół, aby spadł z rusztu do popielnika. Większe kawałki żużla, które pozostaną na ruszcie, wyjmij szufelką. 2. Na wyczyszczonym ruszcie połóż kawałek zgniecionej gazety, na gazecie — 4 do 6 cienkich szczapek suchego drewna (lub kilka kawałków lofiksu), na drewnie — kilka drobnych kawałków węgla (lub 4 połówki brykietów). Następnie podpal gazetę. Górne drzwiczki pieca zostaw otwarte, to znaczy zostaw otwartą ich zewnętrzną część, a wewnętrzną (ażurową) — zamknij. Otwórz także dolne drzwiczki (od popielnika). 3. Gdy małe kawałki węgla zapłoną i dobrze się roz- żarzą, ułóż na nich większe. Ale nie nazbyt ciasno, bo ogień może wygasnąć. I uważaj przy otwieraniu drzwi- czek! Odciągnij je pogrzebaczem, bo inaczej poparzysz sobie palce. Ponadto dopilnuj, by przy okazji nie wyle- ciały na podłogę rozżarzone kawałki węgla czy drewna. Powstaje oczywiście pytanie: ile węgla dołożyć? Ale trudno tu.o ścisłą odpowiedź. Zależy to od rodzaju i właś- ciwości pieca, od wielkości pokoju i wreszcie od tego, czy jest baruzo zimno, czy nie. W każdym domu obowią- zują w tej dziedzinie utarte zwyczaje, wynikające z prak- tyki, więc najlepiej zastosuj się do nich. 4. Górne i dolne drzwiczki pieca zamknij i zaśrubuj do- piero wtedy, gdy węgiel się rozpali i całkowicie zmieni w żar. Musisz bardzo uważać, by wykonać tę czynność we właściwym momencie. Nie możesz tego zrobić za późno, gdy żar się już rozpadnie, bo wtedy piec nie na- grzałby się odpowiednio. Nie możesz się także zbytnio pospieszyć, bo jeśli w zamkniętym piecu pozostaną nie w pełni rozżarzone kawałki węgla, wytworzy się niebez- pieczny gaz, zwany czadem. Przenikając do pokoju, wpływa on fatalnie na organizm ludzki, a skutki tego bywają czasem tragiczne. Od chwili rozniecenia ognia do zamknięcia drzwiczek trzeba czekać na ogół mniej więcej godzinę. Jednak okres ten może być dłuższy lub krótszy, w zależności od tego, jak działa piec. W tej sprawie za- sięgnij zatem koniecznie rady u rodziców. Powyższe uwagi, dotyczące palenia w piecu kaflowym, odnoszą się także do pieców innego rodzaju. Warto tylko pamiętać o tym, że piece żelazne wydzielają najwięcej ciepła tuż po rozpaleniu ognia i stygną tak samo szybko, jak się rozgrzewają. Dlatego trzeba w nich palić dopiero wtedy, gdy wiadomo, że ktoś będzie przebywał w pokoju przez dłuższy czas. Podobnie jest z piecami kuchennymi, w których należy rozniecać ogień na krótko przed przy- stąpieniem do gotowania.
  • Podłogi

    Twój udział w pracach domowych nie musi polegać na zmywaniu. Równie dobrze może to być utrzymywanie podłogi w nienagannym stanie. Jak się do tego zabrać? Przede wszystkim trzeba wytrzeć kurz z mebli, drzwi i okien oraz oczyścić parapety okienne wilgotną ście- reczką. Podłogę wystarczy odkurzać co drugi dzień miękką szmatką okręconą na szczotce do zamiatania. Okruchy, skrawki papieru itp. należy oczywiście uprzed- nio zmieść. Ale ostrożnie, by nie wzbijać tumanów kurzu (łatwiej tego uniknąć, gdy pociąga się szczotką ku sobie, a nie — od siebie). Raz na tydzień podłoga powinna być czyszczona na mokro (z wyjątkiem parkietu, któremu wilgoć nie służy). Tę operację warto jednak powtarzać częściej, gdy ma się liczne rodzeństwo. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pięć par butów naniesie pięć razy więcej brudu niż jedna para. Zanim przystąpisz do mycia podłogi, oczyść odkurza- czem dywany oraz chodniki i zwiń je. Potem weź miskę z czystą, letnią wodą. Gdy podłoga jest bardzo brudna, dodaj do wody nieco proszku do prania. No i do dzieła! Duże powierzchnie możesz myć mokrą szmatą okręconą na szczotce do zamiatania. Różne kąty i zakamarki musisz jednak wytrzeć ścierką trzymaną w ręce, schylając się lub przyklękając. Listwy przy podłodze lepiej odkurzyć na sucho, aby nie poplamić ściany lub nie zamoczyć ta- pety, która mogłaby się wówczas odkleić. Gdyby po tym wszystkim wpadło Ci na myśl, że warto doprowadzić podłogę do jeszcze wspanialszego wyglądu, przystąp śmiało do pracy. A mianowicie: * Jeśli w mieszkaniu jest parkiet, posmaruj go cienko bezbarwną pastą do podłóg, poczekaj 20 minut i wy- glansuj froterką lub miękką szmatką. Mocno przybru- dzony parkiet zmyj płynną pastą „Agata", postępując zgodnie z instrukcją umieszczoną na butelce. • Jeśli podłoga jest pokryta płytkami PCW lub inną wykładziną ze sztucznego tworzywa, pociągnij ją spec- jalną pastą przeznaczoną do tego rodzaju podłóg, a po- tem wy froteruj. • Jeśli podłoga jest drewniana i została niedawno po- malowana lub polakierowana, nie pastuj jej, lecz prze- myj zimną wodą z dodatkiem odrobiny octu. Będzie ją można lekko zapastować dopiero wtedy, gdy lakier nieco się zetrze. Używając barwnej pasty, musisz ogromnie uważać, by nie pobrudzić dolnych części mebli. Do czasu wyschnięcia pasty i wyfroterowania podłogi musisz się również wstrzymać od spacerowania po mieszkaniu, by nie zostawiać czerwonych lub brązowych śladów w in- nych pomieszczeniach i na dywanach. • Jeśli podłoga jest pokryta wykładziną dywanową, to tym lepiej, bo wówczas obejdzie się bez pastowania i do- kładne oczyszczenie odkurzaczem lub szczotką „Kasia" powinno wystarczyć. Ale od czasu do czasu przyda się takiej wykładzinie również poważniejsza kuracja przy użyciu specjalnego środka do czyszczenia dywanów.
  • Prasowanie

    Na szczęście mamy teraz tak dużo odzieży z materiałów, które się nie gniotą, że nikt nie jest skazany na to, by pokutować godzinami przy desce do prasowania. Wiele części garderoby: koszul męskich, bluzek, sukienek, a na- wet kurtek czy płaszczy — nie musi już w ogóle zawie- rać znajomości z żelazkiem. Ale nie wszystkie. Znajdzie się więc jeszcze dla Ciebie pole do popisu. Prasowanie niektórych rzeczy, na przykład: spodni, żakietów, plisowanych spódnic, jest dosyć skomplikowa- ne i mama z pewnością będzie wolała sama doprowadzić je do ładu, tym bardziej że może odczuwać niepokój, widząc Cię z żelazkiem w ręce. I nic dziwnego, bo przy- czyną większości pożarów w mieszkaniach jest to, że ktoś zapomniał o jego wyłączeniu. Dlatego zabieraj się do pra- sowania wyłącznie wtedy, gdy dorośli są w domu! Pogniecione płaszcze, żakiety, spódnice i spodnie spró- buj rozprostować, stosując najpierw następującą metodę: umieść je na ramiączku i powieś na noc tam, gdzie bez przeszkody będzie docierało do nich wilgotne powietrze, a więc najlepiej: w otwartym oknie lub na balkonie. Ta metoda daje niekiedy dobre rezultaty, czasem jednak bywa zawodna i wtedy istnieje już tylko jeden ratunek: żelazko. Musisz bardzo uważać, by nie było za go- rące, ponieważ zbyt wysoka temperatura oddziałuje ujemnie na materiały (na przykład wyroby z włókien sztucznych będą się kurczyły i roztapiały pod jej wpły- wem). Sprawa jest prosta, Jeśli masz żelazko z termo- regulatorem i możesz je nastawić na temperaturę odpo- wiednią do prasowania danego materiału. W przeciwnym wypadku wyjmuj co jakiś czas wtyczkę z gniazdka, aby żelazko nadmiernie się nie rozgrzało i przypadkiem cze- goś nie przypaliło. Ubrania z wełny oraz z jedwabiu należy prasować ko- niecznie po lewej stronie, bo inaczej mogą się wyświecić! Płaszcze, żakiety, spódnice, spodnie i inne rzeczy tego rodzaju prasuj po lewej stronie, kładąc na zagniecione miejsca wilgotną, płócienną szmatkę, po której musisz suwać żelazkiem do chwili, gdy będzie sucha. Kanty spodni zaprasuj również przez wilgotną szmatkę, ale po prawej stronie. Chustki na głowę, apaszki, szaliki i chusteczki do nosa spryskaj wodą, zwiń i pozostaw tak na pewien czas. Po- tem wyprasuj po lewej stronie i złóż porządnie. Koszule męskie, bluzki i sukienki trzeba zwilżyć w ten sam sposób, a po wyprasowaniu powiesić je od razu na ramiączkach. Aby sobie ułatwić zadanie, prasuj po kolei: 1) szwy, 2) kołnierzyki i lamówki, 3) mankiety i rękawy, 4) górę i dół. Falbanki, koronki, wstążki i kieszenie powinny być prasowane zawsze na początku. I jeszcze jedno: trykotową lub milanezową bieliznę przeciągaj żelazkiem od dołu do góry.
  • Pęknięte szwy i odprute obrębki

    Również z tymi uszkodzeniami poradzisz sobie łatwo, jeśli zastosujesz sposoby ich usuwania, które podano Ci w szkole. Na wszelki wypadek przypominamy, że pęk- nięte szwy najlepiej naprawiać ściegiem „za igłą", a od- prute obrębki — ściegiem okrętkowym lub krzyżykowym. Tylko nie wykonuj tych prac zbyt pospiesznie, bo trzeba będzie pruć i ponownie szyć, tracąc niepotrzebnie czas. Przyszywanie guzików Przyszywanie guzików też nie wymaga pomocy mamy. Sprawa jest prosta, ale o paru rzeczach warto wiedzieć. Do przyszywania guzików używaj zawsze podwójnej nit- ki. Będą się wtedy o wiele lepiej trzymały. Guziki z dwo- ma lub czterema dziurkami przyszywaj dość luźno, to znaczy nie dociągaj nici do materiału tak, by guzik ściśle do niego przylegał. Wiązkę nitek między guzikiem a ma- teriałem okręć następnie kilka razy tą samą nitką, którą przyszywasz guzik, zakończ — i to wszystko. Takiego sposobu, zwanego przyszywaniem na stopce, nie trzeba stosować, gdy używa się guzików z uszkiem. Należy je przyszyć zwyczajnie, nie zostawiając odstępu między . uszkiem a materiałem. Do zapinania służą również zastrzaski. Jak wiadomo, składają się one z dwóch części. Najpierw przyszyj górną część, czyli tę z czubkiem, posmaruj czubek kredą i przy- ciśnij do materiału w tym miejscu, w którym powinno się znaleźć zapięcie. Dolną część zatrzasku przyszyj tam, gdzie powstał ślad kredy.
  • Rupiecie

    Ktoś, kto pozbywa się starych gratów, porzucając je po prostu obok pojemników na odpadki, postępuje niewła- ściwie. Przy opróżnianiu pojemników pracownicy miej- skich zakładów oczyszczania nie zabierają takich przed- miotów. A więc inni lokatorzy z Twojego domu musieliby je omijać lub odsuwać, by wyrzucić śmieci z kubełka, i z pewnością nie byliby tym zachwyceni. Przyznasz chyba również, że wysłużone zabawki, stare abażury, dziurawe materace i inne rupiecie są wątpliwą ozdobą ogródków przydomowych czy zieleńców. Nasze miasta i wsie będą wyglądały o wiele ładniej bez tego rodzaju dekoracji. Zbędne rzeczy „większego kalibru" należy za- tem wynieść na publiczne wysypisko śmieci, a jeśli cze- goś takiego nie ma w pobliżu — przechować w piwnicy do czasu ogłoszenia przez administrację domu, gdzie i kiedy odbędzie się ich zbiórka.
  • Skaleczenia

    Krwawiącej rany nie wolno przemywać wodą! Nie na- leży jej również dotykać watą. Jak zatem postąpić, aby nie popełnić jakiegoś błędu? Trzeba oczyścić okolice rany sterylną gazą zwilżoną środkiem dezynfekującym, a po- tem przyłożyć prestoplast na skaleczone miejsce i przy- kleić jego brzegi do zdrowej, nie uszkodzonej skóry. Brzegi te można ponacinać. Prestoplast będzie się wów- czas lepiej trzymał. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz po- służyć się prestoplastem, to przykryj ranę sterylną gazą i zabandażuj. Gdyby ten pierwszy opatrunek nie zata- mował upływu krwi i zaczęłaby się przesączać na zewnątrz, nie zdejmuj go, lecz załóż na wierzch drugi opatrunek, który powinien być nieco ciaśniej owinięty dookoła skaleczonej części ciała. Będzie wówczas spełniał rolę tak zwanego opatrunku ueiskowego. Gdy skaleczeniu uległ nie tylko naskórek, lecz rana jest głębsza, lub gdy długość jej wynosi więcej niż jeden centymetr, trzeba koniecznie iść do lekarza. I to przed upływem sześciu godzin od chwili wypadku. Po skale- czeniu się brudnym lub ^zardzewiałym przedmiotem nie można zwlekać ani minuty. Pomoc lekarska jest potrzeb- na natychmiast.
  • Szmatki

    Zbędne szmatki powinny być gromadzone w torbie prze- znaczonej do tego celu. Co jakiś czas sprawdź, czy torba jest już pełna, a jeśli tak, weź ją ze sobą do punktu skupu i sprzedaj szmatki.
  • Słanie łóżka

    Samodzielne słanie łóżka idzie Ci już pewnie jak z płat- ka. Prawdopodobnie potrafisz się z tym uwinąć raz-dwa. Ale także i w tym wypadku pośpiech ma swoje granice. Nie chowaj więc pościeli zaraz po wstaniu z łóżka, lecz przewietrz ją przynajmniej przez pół godziny przy otwartym oknie. Wietrzenia wymagają zwłaszcza te części pościeli, które są wypełnione pierzem. Ma ono bo- wiem tendencję do zbijania się w bryły. Najgorzej wy- chodzi na tym pierzynka, bo w jednych miejscach po- wstają w niej wyniosłe góry, a w innych — głębokie doliny. Jest wtedy bardzo nieprzytulna. Nie można się pod nią szybko rozgrzać i zasnąć. A więc przetrząśnij ją dobrze, zrób to samo z poduszką i jaśkiem, a potem roz- łóż całą pościel na łóżku i przewietrz. Zaścielając łóżko na dzień, obciągnij prześcieradło, rozlokuj na nim odpowiednio całą pościel, wyrównaj ją porządnie, a następnie przykryj wszystko ładną kapą. Dzięki temu i pokój będzie przyjemniej wyglądał, i po- ściel pozostanie dłużej czysta. Jeśli sypiasz na tapczanie lub wersalce, to schowaj wywietrzoną pościel do skrzyni, w którą tego rodzaju meble są wyposażone.
  • Udzielanie pierwszej pomocy

    Zapominając o tym, że również przy wykonywaniu prac domowych trzeba zachować ostrożność, można narazić i siebie, i innych na różnego rodzaju wypadki. Ponieważ, niestety, takie wypadki „chodzą po ludziach", warto wie- dzieć, jak udzielić pierwszej pomocy. Ci, co należą do szkolnego koła Polskiego Czerwonego Krzyża i uzyskali specjalność ratownika, oraz ci, co osiągnęli zuchową sprawność doktora Oj boli czy harcerską sprawność higie- nisty, potrafią sobie z tym poradzić. Kto zdobył takie umiejętności, nie musi zaglądać do książek, by ustalić, jak opatrzyć ranę lub oparzenie. Nie mamy jednak pewności co do tego, czy także i Ciebie można zaliczyć do grona osób wtajemniczonych w zasady udzielania pierwszej pomocy, dlatego przedstawimy te spośród nich, które dotyczą wypadków szczególnie często zda- rzających się przy pracach domowych lub majsterko- waniu.
  • Usuwanie plam

    Czy tym również możesz się zająć? Naturalnie! Przy pierwszej okazji, która prawdopodobnie nadarzy się wcześniej lub później. Tak się bowiem jakoś dziwnie składa, że upuszczona kromka chleba ląduje na ubraniu zawsze tą stroną, po której jest czymś posmarowana, a gdy włożysz galowy strój i chcesz elegancko wyglądać, złośliwy los sprawia Ci jakąś niespodziankę: to sos kap- nie na sukienkę, to przewróci się szklanka, a jej zawar- tość zachlapie jasne spodnie. Dawniej trzeba było mieć w domu niemal całe labora- torium do wywabiania plam. Dzisiaj nie stanowi to już aż tak wielkiego problemu, ponieważ w sprzedaży są różne środki służące do tego celu, a sposób ich użycia jest zazwyczaj podany na opakowaniu. Niekiedy jednak skuteczne okazują się także proste, tradycyjne metody. • Świeże plamy z tłuszczu można wywabić bez większe- go trudu z niemal wszystkich materiałów, pocierając za- tłuszczone miejsce białymi serwetkami bibułkowymi lub ligniną tak długo, aż plama zniknie. Następnie wystarczy to miejsce wy szczotkować — i po kłopocie. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby przed przystąpieniem do czyszcze- nia plamy podłożyć pod materiał kawałek ligniny. * Świeże plamy z białka jajek, kleju, krwi, mleka i soku owoców usuwa się przez natychmiastowe zapranie ma- teriału w czystej, letniej wodzie. • Świeże plamy z kakao, kawy i tuszu usuwa się przez zapranie materiału w ciepłej wodzie z dodatkiem środka do prania. Czyszczenie plam z farby olejnej, lakieru, atramentu itd. jest niełatwe i wymaga większego doświadczenia. Postępując nieumiejętnie, można sprawę pogorszyć. A więc lepiej nie zabieraj się do tego na własną rękę, lecz poproś rodziców o pomoc.
  • Wynoszenie popiołu

    Skoro już palisz w piecach, zajmij się również wynosze- niem popiołu. Jeśli piec ma blaszany popielnik, który można wyjmować, to po prostu wyciągnij go, a jeśli ma popielnik wmontowany na stałe, to wybierz popiół szu- felką i wsyp ostrożnie do wiadra. Następnie połóż na po- pielniku lub wiadrze wilgotną szmatę, która zapobiegnie wzbijaniu się obłoków pyłu. Wynosząc wiadro nie zosta- wisz wówczas popiołowego tropu, prowadzącego od drzwi mieszkania przez schody i podwórze aż do pojem- ników na śmieci. Nie przyniesiesz również z powrotem obfitej warstwy popiołu na sobie.
  • Zmywanie naczyń

    W każdej rodzinie zdarza się niekiedy, że coś zakłóca normalny tryb życia. Ot, chociażby pobyt taty w sana- torium lub wyjazd służbowy mamy. W takich trudnych okresach musisz poświęcić część wolnego czasu i wziąć nieco więcej obowiązków na swe barki, by w domu nie rozpanoszył się bałagan. Utrzymanie ładu w Twoim włas- nym królestwie (pokoju lub kąciku) to wówczas za mało. Trzeba podjąć jeszcze inne zadania. Na przykład zmy- wanie. Spróbuj jednak ułatwić sobie tę pracę. A więc nie pa- kuj od razu wszystkich naczyń do zlewozmywaka lub miski, lecz zastanów się, jaka powinna być kolejność zmywania, i posegreguj odpowiednio naczynia na stole. Potem nalej ciepłej wody do dwóch misek. Jedna będzie służyła do zmywania, a druga — do płukania. Do tej pierwszej dodaj nieco płynu „Ludwik" lub innego środka tego rodzaju. Na początku zajmij się szklankami, filiżan- kami i innymi naczyniami, które nie są zatłuszczone, później weź się za talerze, półmiski i sztućce, a na koń- cu — za garnki. Wiesz już oczywiście, chociażby dzięki podglądaniu mamy, że przed przystąpieniem do zmywa- nia należy zgarnąć pozostałości potraw z talerzy i półmis- ków oraz nalać wody do wszystkich naczyń, by odmoczyć resztki jedzenia. Czyli wiesz już dość dużo. Tym niemniej przyda Ci się jeszcze na pewno kilka dalszych wska- zówek. Oto one: * Pamiętaj, że pod wpływem zbyt gorącej wody naczy- nia porcelanowe stają się łamliwe, a szklane pękają, i nie stosuj takiej wody do mycia ich. * Mocno zabrudzone garnki emaliowane możesz wyszo- rować „Javoxem", a aluminiowe — specjalną watą sta- lową. Naczyń pokrytych powłoką ze sztucznego tworzywa (np. teflonu) nie wolno czyścić ani proszkami do szorowa- nia, ani ostrymi zmywakami!, • Płucząc naczynia po potrawach rybnych, dolej do wody trochę octu, aby usunąć zapach ryb. Dotyczy to nie tylko zastawy stołowej, lecz także deseczki lub tacki plastyko- wej, na której ryba była sprawiana, oraz garnka, w któ- rym się gotowała. • Dewniane deseczki, łyżki, łopatki i tłuczki wytrzyj i przesusz w przewiewnym miejscu, zanim je włożysz do szuflady. W przeciwnym razie będą oślizgłe od wilgoci i mogą zapleśnieć. • Chowając do szafki umyte termosy, dzbanki i inne na- czynia z zamknięciem, pozostaw je otwarte, a przy- krywkę połóż obok. Jeśli zakręcisz termos i schowasz, a po jakimś czasie wyjmiesz i otworzysz, poczujesz woń stęchlizny, którą bardzo trudno usunąć. Do zmywania zalicza się również wytarcie na mokro kuchenki oraz stołu i szafek kuchennych. Gdyby przy gotowaniu coś wykipiało, wyczyść płytę i palniki ku- chenki ostrożnie ,,Javoxem". Na koniec wypłucz dokład- nie ściereczkę i powieś ją, by wyschła.